NEWSCase studyOd lokalnego problemu do światowego sukcesu – startup Nirby

Od lokalnego problemu do światowego sukcesu – startup Nirby


  • Edytuj NagłóweS

STARTUP NIRBY, CZYLI JAK POMÓC LOKALNYM ROLNIKOM 

  • Edytuj NagłówekZWYCIĘŻCZYNI TALENT OPEN. TO KONIEC Z BÓLEM KRĘGOSŁUPA!

Nirby to polski startup, który powstał, by zrewolucjonizować sposób zarządzania glebą i nawożenia pól – chodzi o maksymalizowanie plonów przy minimalizacji kosztów. W tym celu wykorzystywana jest platforma do zarządzania uprawami, sztuczna inteligencja, dane satelitarne oraz autonomiczne drony. Jaka historia kryje się za pomysłem, który ma wspierać rolników?

Łazik marsjański na ziemi

Założyciel startupu, Piotr Lazarek, jako nastolatek pasjonował się inżynierią i technologiami kosmicznymi. Już w wieku 15 lat rozpoczął prace nad budową własnego łazika marsjańskiego. Pewnego dnia, podczas lekcji chemii, dowiedział się, że sąsiednia wieś straciła swoje uprawy z powodu niewystarczających stężeń składników pokarmowych w glebie, co mocno odbiło się na całej lokalnej społeczności. To wtedy zdał sobie sprawę, że autorski łazik marsjański być może nigdy nie wyląduje na Marsie, ale po wprowadzeniu kilku modyfikacji… ma szansę pomóc rolnikom!

Nirby to polski startup, który powstał, by zrewolucjonizować sposób zarządzania glebą i nawożenia pól – chodzi o maksymalizowanie plonów przy minimalizacji kosztów. W tym celu wykorzystywana jest platforma do zarządzania uprawami, sztuczna inteligencja, dane satelitarne oraz autonomiczne drony. Jaka historia kryje się za pomysłem, który ma wspierać rolników?

 

EFEKTYWNIEJ, TANIEJ I LEPIEJ DLA ŚRODOWISKA

Po przeprowadzeniu wstępnych badań, Piotr zdał sobie sprawę, że znaczna większość rolników nie wykonuje badań stanu gleby, bądź robi to tylko raz na kilka lat. Okazało się, że to wynik związany z czasochłonnym, kosztownym oraz pracochłonnym procesem pobierania oraz laboratoryjnej analizy próbek. Założyciel startupu wiedział, że bez wykonanych badań stanu gleby, rolnicy nie są świadomi tego, jakie jest zapotrzebowanie na składniki pokarmowe – a z uwagi na to, że te bezpośrednio wpływają na ilość plonów, rolnicy stosują znacznie większą ilość nawozów niż jest to potrzebne.

W konsekwencji, ponad 65% wszystkich nawozów nigdy nie jest wykorzystywanych do upraw, tylko spływa do rzek oraz innych ekosystemów, tym samym przyczyniając się do emisji ponad 2.6 miliardów ton CO2 rocznie (ponad 5% globalnych emisji). Taki nadmiar wykorzystywanych nawozów przekłada się również na dodatkowe koszty, które rolnicy ponoszą każdego roku – może być to nawet 75 miliardów dolarów! Piotr szukał rozwiązania, które pozwoliłoby rolnikom wykonywać analizę stanu gleby w szybszy, tańszy i mniej pracochłonny sposób, a przy tym ograniczać emisję CO2.

DO CELU Z KARTKĄ PAPIERU I "NIE ZAWSZE TRAFNYMI POMYSŁAMI"

W początkowych etapach pracy najważniejszym było zrozumienie aktualnego stanu techniki oraz problemów, z którymi mierzyli się rolnicy (m.in. konsultacje) – przyszli beneficjenci innowacyjnego rozwiązania. Jak wyjaśnia Piotr na podstawie własnych doświadczeń, ten etap jest bardzo często zaniedbywany przez młodych naukowców, którzy przez swój entuzjazm do rozwoju nowych technologii, zapominają o tym, że pierwszorzędnym powodem do rozwoju ich projektów powinna być użyteczność i skuteczność rozwiązań, które mają odpowiadać na istniejące problemy.

Proces tworzenia projektu mocno zmieniał się z czasem. Autor zaczynał z kartką papieru, długopisem i kilkoma, jak wyjaśnia “nie do końca trafnymi pomysłami”. To jednak wizja tego, że mógłby stworzyć coś, co ma potencjał do pozytywnego wpływu na otaczający świat, motywowała go do ciężkiej pracy.

Większość każdego dnia spędzał w garażu – włączał muzykę w małym głośniku i potrafił tracić poczucie czasu wycinając, lutując, skręcając oraz programując. Efektem ponad tysiąca godzin pracy przeprowadzonej w ciągu około dwóch lat, było zbudowanie pierwszego na świecie prototypu autonomicznego pojazdu do prewencyjnej analizy stanu gleby. Pierwszego… i nie do końca działającego. Jako 18-latek nie miał wystarczająco dużego doświadczenia i wiedzy, aby stworzyć w pełni działający system.

Jego wysiłek został jednak doceniony na arenie międzynarodowej – to wtedy otworzyły się przed nim drzwi, o których nigdy wcześniej nawet nie śnił. Rozwiązanie zaprezentował w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii oraz Izraelu. Otrzymał możliwość kontynuowania edukacji w prywatnej szkole średniej w Londynie, a dwa lata później został przyjęty na dwa kierunki studiów (inżynierię komputerową oraz biznes) na jednym z najlepszych uniwersytetów świata – University of Pennsylvania (Stany Zjednoczone).

 

SUKCES NA SKALĘ ŚWIATOWĄ

Te doświadczenia pozwoliły podjąć mu kolejne, tym razem odważniejsze kroki. Złożył wnioski patentowe na swoje rozwiązanie, założył spółkę w Polsce i zbudował zespół, składający się z osób, które również pasjonują się rozwijaniem zaawansowanych technologii – razem stworzyli system w oparciu o autonomiczne drony pomiarowe oraz spektroskopię podczerwoną gleby.

Nirby dziś to 7-osobowy zespół, kilku doradców, gotowe (w pełni działające) prototypy oraz finansowanie na rozwój, liczone w setkach tysięcy złotych. Rusza sprzedaż rozwiązań, a o startupie mówią media na całym świecie.

Piort tłumacz, że perspektywy rozwoju projektu zdecydowanie zmieniły się na przestrzeni lat, jednak zmianie uległy wizja i upór, który napędzą do ciężkiej pracy, aby autorska technologia pewnego dnia miała realny wpływ na otaczający nas świat.

Dołącz do Talent Open - własny startup w 3 miesiące

Jesteś uczniem, studentką lub absolwentem? Dołącz do nas. Masz realny wpływ na otaczającą Cię rzeczywistość, budujesz swoją niezależność finansową i rozwijasz swój startup.

author avatar
Katarzyna Dziadko
Skip to content